wtorek, 3 lutego 2015

Rozdział 2

 PONIEDZIAŁEK OPCM
Jak zwykle usiadłam z Draco.Oparłam głowę o jego ramię a ten objął mnie i słuchaliśmy nudnego głosu mojego tatuśka.Gdy wychodziliśmy z klasy nadal przytuleni usłyszeliśmy piskliwy głos Vanessy.
-Draco oprowadziłbyś mnie po Hogwarcie?
-Jasne-odpowiedział z szarmanckim uśmiechem.
-Mieliśmy dzisiaj iść do Hogsmeade-wtrąciłam się.
-Oj Miona pójdziemy kiedy indziej-spławił mnie i zostawił samą w klasie a sam wyszedł towarzystwie tej blondynki.
-Hermiona wszystko w porządku?-usłyszałam za sobą głos ojca.
-Załatwisz mi dzisiaj zwolnienie z lekcji?Nie za dobrze sie czuje?-zapytałam.
-Właśnie widzę......nie martw się on oprzytomnieje-uśmiechnął się blado.
-Dziękuję-powiedziałam i skierowałam się w stronę Pokoju Wspólnego
-Ognista-powiedziałam hasło i skierowałam się w stronę dormitorium.Nałożyłam zieloną bluzę  i do tego czarne trampki za kostkę+te spodnie co ciągle miałam na sobie.Potem wyszłam na błonia.Poszłam w "moje miejsce" tam gdzie zawsze przychodziłam pomyśleć.Weszłam na drzewo które się tam znajdowało i zatraciłam się w wspomnieniach.
-Chciałabym żebyś był teraz przy mnie Harry-powiedziałam i łza spłynęła mi po policzku.Po chwili rozpłakałam się całkowicie.Wszystkie wspomnienia z Harrym,Ronem,Ginny wróciły.Nagle usłyszałam czyjeś kroki więc weszłam wyżej.Przez gałęzie zobaczyłam Draco i Vanesse trzymających się za ręce.
-O tu będzie idealnie-powiedział.
-A więc co chciałeś mi powiedzieć?-zapytała flirciarskim głosem.
-Pomimo że znamy się dopiero kilka godzin ja czuję coś wyjątkowego do ciebie-powiedział i złączył ich usta w pocałunku.Nie mogłam znieść tego widoku więc wykorzystując całą swoją moc przetransmutowałam się w czarnego kota i zeszłam z drzewa.Ile miałam sił w  łapach biegłam do wejścia zamku.Przy drzwiach znów byłam sobą.Ze łzami w oczach biegłam przez korytarz,aż nie dotarłam do prywatnych dormitorii ojca.Weszłam do  jednego z nich gdzie tata sprawdzał eseje.
-Tato masz eliksir słodkiego snu?-zapytałam.
-Tak a o co chodzi?
-Źle  się czuję i nie dam rady sama zasnąć.......dasz mi go?-zapytałam.
-Proszę-podał mi  go.Podziękowałam mu i wróciłam do swojego dormitorium.W momencie gdy chciałam otworzyć fiolkę do szyby zastukała sowa z listem od mamy.
,,Kochana Mionko!
Oczywiście dam radę przyjechać.Troszkę boję się o ciebie bo nigdy nie wysyłałaś mi listów takiej treści.Czy aby wszystko w porządku?Coś nie tak z Draco?Albo z Blaisem?Proszę kochanie powiedz mi bo się martwię.  

                                                                     Kocham Mama ".

Szybko wyjęłam pióro i pergamin i napisałam;
"Mamo,nie masz się o co martwić.Po prostu stęskniłam się za tobą i muszę się komuś wygadać więc nie martw się.:)                       Tęsknię Hermiona"
Dałam list sowie.Zamknęłam za nią okno i przebrałam się w dresy z opuszczonym krokiem i krótki top.Usiadłam  na łóżku i wypiłam eliksir.Od razu zrobiłam się senna więc się położyłam i usnęłam.Obudziły krzyk Dafne.
-Tutaj jest!Ale cicho śpi-powiedziała.
-Jak myślicie jak ona to przyjmie?-usłyszałam głos  Astorii.
-Chyba nie najlepiej.Widać że ona coś do niego czuje,ale ten kretyn sobie ją odpuścił i zabawia sie z tą dziwką.-powiedziała Pansy.Nie mogłam już więcej słyszeć rozmów o tej 2 więc poderwałam się z miejsca i ruszyłam biegiem na wierzę astronomiczną.W PW słyszałam jeszcze za sobą wołanie Draco ale nic sobie z tego nie zrobiłam tylko biegłam szybciej.Gdy byłam już na miejscu usiadłam na parapecie zwijając się w kłębek i rozpłakałam się.Tak.......zakochałam się w nim......to było gdy wróciliśmy z wspólnych ferii z Francji.
-Hermiona?Wszystko w porządku?-usłyszałam za sobą Jego głos.
-Tak.....jak najbardziej-powiedziałam przykrywając twarz włosami i wycierając łzy.
-Mnie nie oszukasz-miał rację nie umiałam jego okłamać.
-Po prostu mam doła.Nie przejmuj się.Wracaj do reszty-mruknęłam bardziej przytulając się do okna.Po chwili poczułam że zostaję ponoszona i po chwili byłam już u niego na kolanach wtulona.
-Ale ty mnie potrzebujesz-powiedział przytulając mnie.
-Poradzę sobie sama.......na pewno masz lepsze rzeczy do robienia-mruknęłam i wzięłam jedną z mioteł i wyfrunęłam przez balkon zostawiając blondyna zszokowanego.Podleciałam pod okno ojca  i zastukałam w nie.Po chwili mi otworzył i wleciałam do środka.Zeszłam z miotły i wtuliłam się w niego rozpłakana.
-Ey co się stało Miona?
-Zakochałam się w nim-wyszlochałam.
-W kim?
-W Draco tato......ale on jest z Vanessą-powiedziałam.On podszedł do biurka i napisał coś szybko na pergaminie i dał sowie.
-Wiesz gdzie.-powiedział i podszedł do mnie i posadził na sofie przytulając.
-To boli tato-powiedziałam.
-Musi poboleć ale przestanie-usłyszałam za mną głos mamy.
-Mamo?Co ty tu robisz?-zapytałam.
-Severus do mnie napisał i oto jestem.......potrzebujesz mnie-powiedziała i podbiegła do mnie przytulając.
-To ja was zostawię-powiedział i poszedł do biura.
-Miona opowiedz mi wszystko od początku.-poprosiła.Zaczęłam od śniadania,potem powiedziałam o wydarzeniu pod drzewem,o tym co działo się w dormitorium i na wieży.
-....I wtedy przyleciałam  tu-opowiedziałam płacząc przy okazji.
-Przyleciałaś?Uuuu postępy robisz-uśmiechnęła się do mnie opiekuńczo.-A wracając do sprawy to według mnie powinnaś nie dawać po sobie poznać że ci zależy bądź to  cie rani.Olej go tak  jak on olał cię dzisiaj po zajęciach-powiedziała.
-Dziękuję mamo-powiedziałam i ją przytuliłam.Po chwili dołączył do nas Severus i dał mi jakąś kartkę.
-Masz to usprawiedliwienie bo jest już po ciszy nocnej-powiedział.
-Dziękuję tato,dziękuję mamo ja już będę iść bo nie wstanę na zajęcia,więc dobranoc-powiedziałam i wyszłam z komnat taty.Na szczęście jest jedno przejście bezpośrednio do lochów i właśnie z niego skorzystałam.
-Ognista-mruknęłam i weszłam do pokoju wspólnego gdzie siedział Draco ze swoją Vanessą,zmartwiony Blaise z Pansy i Theo z Dafne oraz Astoria.Gdy zobaczyli mnie od razu poderwali się z miejsca i podbiegli do mnie wszyscy oprócz Jego i Vanessy.
-Miona gdzie ty byłaś?-zapytała Pansy.
-Dajcie mi spokój proszę jutro wam wszystko wyjaśnię.-powiedziałam i wyminęłam ich a następnie poszłam do dormitorium i położyłam się spać.
*********************************************
Mam nadzieję że podobał Wam się ten rozdział.Bardzo proszę zostaw po sobie komentarz abym wiedziała że ktoś szanuje i docenia moją pracę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz